Co powinien mieć dobry fotel gamingowy i dlaczego jest on lepszy od biurowego?

Fotel gamingowy – czy ma to w ogóle sens? Czy jest jedynie przepłacaniem w imię designu i wszędobylskich LEDów? Coraz więcej osób przekonuje się jednak, że taki fotel to dobra inwestycja przede wszystkim w zdrowie, dlatego też przyglądamy się temu, co powinno oferować gamingowy fotel, by dobrze służył na lata.

Chociaż jeszcze kilka lat temu nikt nie myślał o tym na taką skalę jak dziś, to właśnie teraz użytkownicy komputerów zaczynają zwracać uwagę nie tylko na zdrowe oczy wybierając dobry monitor, ale także m.in. na zdrowy kręgosłup – rozglądając się za wygodnymi fotelami komputerowymi. Jako że dziedzina zwana gamingiem ma w swoich zasobach już chyba każdy gadżet, jakiego może używać gracz, tak gaming nie ominął również wspomnianych foteli. Ruszamy więc z pomocą i podpowiadamy, co powinien oferować dobry fotel gamingowy i dlaczego warto zastąpić nim zwykłe krzesło biurowe.

Choć nazwa mebla, jakim jest fotel gamingowy wskazuje, że zastosowanie znajdzie on głównie w objęciach graczy, to warto nie zamykać się na ten segment tylko poprzez pryzmat grania. Fotele takie zawierają w sobie cechy foteli ergonomicznych, czyli takich które pozwalają na pracę w jak najwygodniejszych warunkach przez jak najdłuższy czas wraz – naturalnie – z minimalizacją możliwych skutków ubocznych mających miejsce podczas wielogodzinnych sesji przy komputerze. Dobrym przykładem są tutaj chociażby fotele gamingowe, które znajdziemy na dxracerkrzesla.pl.

Mnie przestało już dziwić, gdy wchodzę np. do gabinetu lekarskiego i widzę, że doktor siedzi na gamingowym fotelu. Na początku widok taki trochę śmieszył, ale dziś już rozumiem ich wybór. W takich fotelach w parze z ergonomią idą jeszcze inne elementy – typowo gamingowe – jak ciekawy, nowoczesny design występujący często także pod postacią podświetlenia LED czy dodatkowa wentylacja uzyskiwana za pomocą zamontowanych np. w siedzisku wentylatorów. Cudów w fotelach gamingowych znajdziemy jak na zawołanie. Pytanie tylko, czy wszystkie są potrzebne?

Fotele gamingowe to już bardzo szeroka gama mebli. Znajdziemy tu właściwie wszystko, czego pragniemy. Nawet fotele dedykowane konsolom.

Aby odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie, należy zastanowić się nad tym, czego oczekujemy i ile pieniędzy jesteśmy w stanie przeznaczyć na realizację tego zakupu. Z gamingowymi fotelami jest jak ze wszystkim (nie tylko w świecie gamingu): każdy dodatkowy element, który przyniesie nam większy komfort / lepsze materiały / ciekawszy design będzie kosztował nas dodatkowo. Dlatego też bez wdawania się w szczegóły dotyczące cen poszczególnych krzeseł, przeanalizujemy czym dzisiejsze fotele gamingowe dysponują i postaramy się pokazać zalety poszczególnych cech. To, czy czytelnik uzna je za takie, których potrzebuje to już kwestia indywidualna, która nierzadko podyktowana jest także zasobnością portfela. Ile jednak byśmy nie mieli banknotów w portfelu czy zer na koncie trzeba wiedzieć, że planując zakup dobrego fotela gamingowego musimy przeznaczyć na to od tysiąca złotych wzwyż.

Fotel, który nas zmieści i… udźwignie

Wygoda to chyba najważniejsza cecha dla zdecydowanej większości osób, które poszukują fotela, w którym spędzą nawet kilkanaście godzin dziennie. A dla pozostałych to także bardzo ważna cecha, choć być może nie mają jeszcze tej świadomości. Zasiadając bowiem na tych lepszych fotelach, od razu poczujemy różnice względem zwykłych biurowych, a już zdecydowanie docenimy je po kilku spędzonych na nich godzinach/dniach. To tak, jak z wygodnym łóżkiem – śpimy w nim około 7 godzin (a szczęśliwcy nawet 9 godzin), dlatego chcemy, aby było ono możliwie wygodne. Dlaczego więc zapominamy o krześle, skoro spędzamy w nim niejednokrotnie więcej czasu niż w łóżku?

Tak jak łóżko musi mieć dobrane do użytkownika parametry, tak samo fotel, który chce się zwać ergonomicznym (a przypominam – gamingowe takie z definicji są). Fotele dla graczy często przypominają wyglądem fotele samochodowe z prostej przyczyny – są to wersje kubełkowe czyli takie, które optymalnie utrzymują naszą sylwetkę w wygodnej pozycji, podtrzymując chociażby stawy biodrowe (boczne kurtynki) czy kręgosłup. Warto więc przede wszystkim sprawdzić, czy fotel jest do nas po prostu dopasowany. Najlepiej byłoby usiąść na takim krześle jeszcze przed zakupem, jednak po to producenci podają dane dotyczące szerokości i głębokości siedziska, a także minimalnej i maksymalnej jego wysokości, aby dobrać rozmiar pod siebie. Często producenci proponują te same modele krzeseł w różnych wielkościach, a przy tym oferujące różny udźwig. To także bardzo istotna kwestia – lepiej sprawdzić, czy krzesło wytrzyma naszą masę, by można było użytkować je jak najdłużej bez ryzyka uszkodzenia.

Design w fotelu gamingowym to podstawa. Każdy element może sprawić, że zawiesimy na nim oko.

Coś pod głowę i pod łokcie

Warto zwrócić uwagę na to, czy fotel prócz siedziska i oparcia (no i pięcioramiennej podstawy naturalnie) oferuje coś więcej, jak na przykład dodatkowe poduszki lędźwiowe i zagłówkowe stabilizujące kark. A ponadto czy guma, którą są owe poduszki przymocowane do oparcia (o ile poduszka trzyma się na gumie) nie ślizga się, bo jest to element częsty i irytujący – gdy poduchę pod głową trzeba co chwilę poprawiać. Fajnie też, gdy poduchy umożliwiają zdjęcie z nich pokrowców celem – od czasu do czasu – wyprania. Bardzo mile widzianą cechą w fotelach są także ruchome podłokietniki. Każdy z nas ma inną budowę, dlatego ważna jest nie tylko szerokość siedziska, ale także to, żebyśmy mogli spokojnie oprzeć łokcie na oparciach. Nie chcemy przecież, aby te wisiały w powietrzu, albo co rusz uderzały o podłokietniki tworząc później bolesne przykurcze mięśni. Przy zakupie fotela, który oferuje regulowanie podłokietników warto sprawdzić, w jakich położeniach można je dostosować. Warto mieć takie, które nie tylko ustawimy w trybie góra-dół, ale także przód-tył, by łokcie nie musiały spoczywać na samym brzegu podłokietników. No i – co równie ważne – elementy te powinny oferować także regulowanie w zakresie zbliżania i oddalania obu podłokietników do i od naszego ciała. Niektórzy bowiem wolą trzymać ręce bliżej tułowia, inni zaś – dalej. Innymi słowy – im więcej możliwości konfiguracji pod swoją sylwetkę tym lepiej.

Dodatkowe poduszki to bardzo przydatne rozwiązanie, do którego nie trzeba zbyt wiele dopłacać.

Niczym na fotelu bujanym

O regulowaniu podłokietników już było, pora więc na regulowanie pozostałych elementów. Dostrajanie wysokości siedziska to standard w krzesłach biurowych. Coraz więcej z nich otrzymuje także regulację odchylenia/nachylenia wraz z blokadą (mechanizm o nazwie TILT), toteż takiego udogodnienia absolutnie nie może zabraknąć i w krześle gamingowym. Dokładając kolejnych kilka złotych zaopatrzymy się także w krzesło, które umożliwi nam również bujanie się. Jednak to, czy jest to funkcja niezbędna dla gracza – pozostawiam już ocenie Czytelnika.

Drzemka między sesjami gry? Czemu nie!

Wentylacja podczas sesji gamingowej

Kontynuując kwestię ergonomii, nie można zapomnieć o wentylacji. To, abyśmy – szczególnie latem – nie rozpłynęli się siedząc na potężnym niekiedy krześle można rozwiązać na trzy sposoby: zastosować oddychające, przewiewne materiały, siatkę na oparciu bądź wbudowany system wentylatorów. Najczęściej jednak w fotelach gamingowych używa się eko-skóry, która powietrze przepuszcza nieszczególnie, ale stawia się także na designerskie wycięcia w oparciu, które nie tylko fajnie wyglądają, ale i dodatkowo pomagają w wentylacji. Dlaczego więc eko-skóra? Bo wygląda lepiej niż wszelkie tkaninowe obicia, a ponadto jest łatwiejsza w utrzymaniu w czystości. Minusem jest jednak przyklejanie się (zwłaszcza) spoconych, odsłoniętych części ciała do tego tworzywa, czyli przypadłość, której niestety nie ominiemy. Wybieranie krzeseł obitych prawdziwą skórą nie jest z kolei żadnym remedium na ten problem, a dodatkowo szalenie podnosi cenę takiego mebla. Ale – jak zawsze – wybór należy do kupującego. A jeśli zatrzymaliśmy nasz wzrok na tekście o systemie wentylatorów i mamy zamysł, aby kupić fotel z takim właśnie gadżetem, to trzeba zwrócić uwagę jak głośno będzie pracował ten system i czy wymaga on stałego podłączenia do sieci energetycznej. A jeśli nie, to na jak długo wystarczą akumulatory, byśmy mogli bez przeszkód grać w komfortowej temperaturze nie martwiąc się o ładowanie.

Producenci łączą różne materiały, nie tylko by fotel dobrze wyglądał, ale także był przyjemny w użytkowaniu.

Krzesła gamingowe przez duże gie

Wygoda, wentylacja, zaawansowana regulacja – wszystko to znajdziemy nie tylko w fotelach gamingowych, ale i biurowych, które reklamowane są także jako ergonomiczne. Co więc czyni fotele gamingowymi? Nie ukrywajmy – głównie design, wspomniane systemy wentylatorów czy LEDowe podświetlenie. No i czasami (choć na szczęście nie zawsze) cena. Czyli generalnie rzecz biorąc elementy, które czynią gamingowymi inne urządzenia. Wracając jednak do nieco wyższej ceny: osoby które kupują procesory, laptopy gamingowe czy inny sprzęt przeznaczony stricte dla gracza doskonale wiedzą, że ów gaming do tanich zajęć nie należy. Na szczęście modele, które oferują najważniejsze z powyższych elementów możemy kupić już nawet za około 1000 złotych choćby na stronie producenta DxRacer, ale znajdziemy tam także droższe fotele, które oferują dodatkowe zróżnicowane parametry i równie zróżnicowany design.

Wracając jednak do gamingu i designu – chyba każdy gracz chce, aby jego sprzęt nie tylko spełniał swoje podstawowe zadanie, ale także dobrze wyglądał. I dlatego też czasami aż trudno podjąć decyzję, który fotel zakupić, gdyż producenci prześcigają się właśnie m.in. w projektowaniu coraz ciekawszych modeli foteli gamingowych. O ile jeszcze niedawno dużym prestiżem było posiadanie peryferiów komputerowych czy obudów, które świeciły wybrzmiewaniem muzyki, tak teraz jest to pewien standard, który powoli wkracza nawet do gamingowych foteli. Producenci oferują także często oprogramowanie, które sprawi, że nasz fotel będzie świecił identyczną sekwencją i kolorem jak nasz komputer i monitor, a także pozostałe sprzęty jak headset, mysz czy klawiatura. Na rynku znajdziemy także kilka poszyć prezentujących bohaterów z naszych ulubionych gier, co dodatkowo może nadać ciekawego charakteru w pokoju gracza (ale i naturalnie wiąże się to z adekwatnie wyższą ceną).

W asortymencie znajdzie się zawsze także coś dla fanów największych hitów growych.

Gamingowy fotel – inwestując w wygodę i zdrowie

Pisząc o tym jak dobrym wyborem jest zakup gamingowego fotela mam świadomość, że być może zainteresuję tym tematem osoby nie do końca przekonane do takiego zakupu. Jednak mam też świadomość, że wielu z nas rozważy taki nabytek na poważnie dopiero w momencie wypróbowania go na własnej skórze (żeby nie napisać, że na własnej pupie). I stąd taka moja mała prośba i trochę ukłon w kierunku Waszych kręgosłupów, barków czy generalnie układu szkieletowego: udajcie się do znajomego, który ma takie krzesło, bądź sklepu, gdzie na wystawie znajdziecie gamingowe fotele i po prostu na nich zasiądźcie. Pobawcie się trochę ustawieniami, dostosujcie pod siebie wysokość, odchylenie, podłokietniki, sprawdźcie co sprzęt potrafi i poczujcie to, a obiecuję Wam, że ta chwila zakorzeni się w Waszej głowie i nieprędko z niej wyjdzie. Co innego bowiem pisać o wygodzie i doznaniach zapewnianych przez taki mebel, a co innego użytkowanie go. Przerzucenie się ze zwykłego krzesła biurowego na gamingowe można porównać chyba tylko do jazdy autem z prosto z salonu na tle jazdy 15-letnim Fiatem.

Fotel gamingowy nie musi być tylko funkcjonalny. Może być przy tym także ozdobą pokoju gracza.

Artykuł powstał we współpracy z DXRacer Polska.

Ewelina Stój

Ewelina Stój

Bardziej od konkretnych gatunków ceni sobie kiedy gra ma "duszę" i pouczający przekaz. Nieco osamotniona w męskim świecie ruchomych pikseli próbuje udowodnić światu, że gry to także sztuka.