Apex Legends pokazuje, że gracze ślepo podążają za modą

Najnowsza produkcja od EA zawładnęła siecią. Do tego stopnia, że gracze kupują przez pomyłkę nie tę grę co trzeba.

Ponad 25 mln graczy w zaledwie kilka dni. Tyle wystarczyło, żeby Apex Legends zadomowiło się na sprzętach graczy całego świata. Kluczem do sukcesu po raz kolejny okazały się dwa hasła: free to play oraz battle royale. Co jednak interesujące, na fenomenie korzystają też inni producenci i to przez pomyłkę.

Kojarzycie Apex Constructor? Gra ukazała się na rynku w zeszłym roku i oferuje rozgrywkę w technologii VR. Produkcja nie osiągnęła wielkiego sukcesu, ale okazuje się że dzięki premierze Apex Legends, właśnie przeżywa oblężenie. Szwedzkie studio Fast Travel Games na pewno będzie zadowolone, kiedy spojrzy na słupki sprzedaży. Od 4 lutego, kiedy to debiutował ten właściwy Apex, otwarcie karty gry Apex Constructor na Steam wzrosło o 4000%. Natomiast przez ostatni tydzień w Chinach sprzedało się więcej szwedzkiej gry, niż w całym 2018 roku. Podobna nazwa zdziałała więc cuda.

Efekt Apex Legends

Ci, którzy zakupili Apex Constructor przez pomyłkę, nie zwrócili nawet uwagi na to, że w porównaniu do Apex Legends, szwedzka gra nie jest produkcją free to play i trzeba za nią zapłacić 107,99 zł. To pokazuje, że gracze często ślepo podążają za modą. Cóż, za błędy trzeba płacić i mamy tutaj doskonały na to przykład.

Co więcej, część z tych graczy postanowiła dać upust frustracji po złym zakupie, wystawiając negatywną opinię o Apex Constructor na Steamie. W komentarzach czytamy, że studio Fast Travel Games specjalnie wprowadziło graczy w błąd, co jest absurdem, bowiem Apex Constructor ukazało się na długo przed premierą Apex Legends.

Miejmy tylko nadzieję, że osoby które zakupiły przez pomyłkę grę od Szwedów, nie przesiądą się szybko na Apex Legends. Inwazja graczy o inteligencji tostera, może zepsuć zabawę na serwerach nawet najbardziej cierpliwym osobom. Szkoda by było zmarnować potencjał Apex Legends, który niewątpliwie w grze drzemie. Z drugiej strony, wybierając grę free to play, trzeba się liczyć z tym, że nie zawsze jakość rozgrywki na którą wpływ mają w dużej części sami gracze, będzie stać na wysokim poziomie. To właśnie dlatego, niezależnie od gry, do produkcji free to play podchodzę i będę podchodzić z dystansem.

Robert Ocetkiewicz

Robert Ocetkiewicz

Fan wszelkiego rodzaju FPS-ów oraz wyścigów. Nie stroni również od gier sportowych i dobrych bijatyk w stylu Tekkena.