The Last of Us: Remastered – lepsze cienie tylko w 30 fps. Porównanie z 60 fps i wyjaśnienie Naughty Dog

Producenci obniżyli jakość cieni, by gra mogła chodzić w 60 klatkach na sekundę?

Do premiery The Last of Us: Remastered na PS4 zostało zaledwie kilka dni. Pudełeczka z grą pojawią się na sklepowych półkach 30 lipca i można śmiało powiedzieć, że jest to jedna z najważniejszych premier tego roku.

Choć Naughty Dog nie musiało zbytnio przekonywać graczy do odświeżonej edycji The Last of Us, przez ostatnie tygodnie byliśmy zawalani materiałami promocyjnymi na temat gry. Producent wychwalał poprawioną wersję podkreślając, że zobaczymy w niej 4 razy bardziej szczegółowe tekstury, 2 razy bardziej szczegółowe cienie czy jeszcze lepsze refleksy świetlne (więcej o różnicach między wersjami na PS3 i PS4 przeczytasz tutaj).

The Last of Us: Remastered na PlayStation 4 ma chodzić w rozdzielczości 1080p oraz 60 klatkach na sekundę. Otrzymamy jednak możliwość zablokowania płynności na 30 fps. Początkowo studio Naughty Dog tłumaczyło, że to opcja głównie dla purystów, którzy pragną na PS4 identycznego doświadczenia jak na PS3. Według producenta część osób po prostu preferuje 30 fps, więc należy o nich pamiętać.

Pojawiły się jednak doniesienia, że odpalając The Last of Us: Remastered w 30 fps, zobaczymy lepsze cienie niż w 60 fps! Wielu graczy zaczęło wierzyć, że Naughty Dog specjalnie pogorszyło jakość cieni w grze tylko dlatego, byśmy otrzymali magiczne 60 klatek na sekundę.

Na forum NeoGAF pojawiły się screeny, porównujące cienie w The Last of Us: Remastered przy 30 oraz 60 fps.

Gra w trybie 30 fps

last-of-us-30-fps-shadows (1)

Gra w trybie 60 fps

last-of-us-60-fps-shadows (2)

Różnicę w jakości cieni skomentował poprzez NeoGAF Arne Meyer, odpowiadający w Naughty Dog za strategię dotyczącą społeczności. Wyjaśnił on, że blokując płynność na 30 fps producenci mogli skorzystać z uwolnionej w ten sposób mocy PlayStation 4, która w trybie 60 klatek na sekundę jest niedostępna, ponieważ dba o płynność. – Ulepszone cienie w 30 fps to taki miły bonus – mówi Arne Meyer.

Według niego nie jest to jednak powód, by grać w tym trybie, zamiast cieszyć się 60 klatkami płynności. Meyer podkreślił jednak, że bardziej szczegółowe cienie mogą być rzeczywiście lepszym wyjściem, jeśli będziemy chcieli skorzystać z trybu Photo Mode w The Last of Us: Remastered, który pozwala pobawić się podczas gry w fotografa.

Grafik z Naughty Dog Corrinne Yu tłumaczy z kolei na łamach serwisu WCCFtech, że cienie w The Last of Us: Remastered przy 60 fps i tak wyglądają dużo lepiej niż w oryginalnej wersji gry na PlayStation 3.

Tłumaczenie Naughty Dog wydaje się zatem całkiem sensowne i chyba nie powinniśmy mieć do studia żalu, że zmusza nas do wybrania między większą płynnością, a lepszymi cieniami. Jak sądzicie?

 

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

7 Shares
Share7
+1
Tweet