Retro: Sunset Riders

Gier będących niezapomnianymi hitami z automatów, jest tak wiele, że można by je wymieniać bez końca. Dziwi mnie tylko, że nieomal nikt nie wspomina o Sunset Riders.

Produkcja autorstwa firmy Konami, jest tytułem jaki został wydany na maszyny arcade w roku 1991. Mamy do czynienia z grą typu side scroller, rozgrywająca się w realiach dzikiego zachodu. Na początku zabawy decydujemy się na wybór jednego z czterech bohaterów, różniących się bronią, jakiej używają do eksterminacji bandytów. Nie musimy jednak być skazani na zabawę w pojedynkę. Nic nie stoi na przeszkodzie by zaprosić do wspólnej rozgrywki kolegów czy koleżanki (jednocześnie mogą bawić się maksymalnie cztery osoby). Po przeczytaniu tego krótkiego opisu możecie być przeświadczeni, że tytuł nie wyróżnia się niczym szczególnym i jest jedną z wielu sztampowych produktów tego typu, o którym dziś nie warto wspominać. Zapytacie więc, w czym tkwi siła Sunset Riders? Z całą pewnością w grywalności, stanowiącej najistotniejsze kryterium przy ocenianiu gier.

Zobacz gameplay z Sunset Riders:Akcja jest dynamiczna a przy tym wymagająca od gracza maksymalnego skupienia i koncentracji. Mimo że tytuł nie należy do najłatwiejszych, to mamy poczucie, że za każdą śmierć naszego protagonisty odpowiadamy my sami, tak jak współcześnie udało się to uczynić twórcom Dark Souls. Nie doświadczymy tu tak obecnego w grach automatowych przeświadczenia, że w danym momencie (np.podczas walki z bossem) po prostu nasz bohater musiał zginąć.

Sunset Riders nagradza za trening oraz determinację i sądzę, że niewątpliwie wielu zapaleńców ukończyło tą grę na jednym żetonie. Warto wspomnieć również o konwersjach na ówczesne konsole stacjonarne, wersja na Segę Megadrive ukazała się w roku 1992, podczas gdy edycja na Super Nintendo w 1993. Co ciekawe każda z tych trzech wymienionych wersji różni się między sobą. W wersji arcade chociażby do grona naszych oponentów zaliczały się blondwłose piękności, ciskające w nas laskami dynamitu, w przypadku konsoli SNES, zostały one zastąpione przez przedstawicieli płci męskiej, cóż poprawność polityczna….Nigdy nie byłem fanem westernów a mimo to chętnie wracam do Sunset Riders, dajcie tej grze szansę, a nie powinniście się zawieść!

Bartłomiej Balcerzak

Bartłomiej Balcerzak

Miłośnik staroszkolnych gier RPG takich jak Baldur's Gate czy Planscape Torment a jednocześnie nowszych przedstawicieli tego gatunku z Mass Effectem na czele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

0 Shares
Share
+1
Tweet