Recenzja Lego Przygoda Gra Wideo [PS Vita]. Bez rewolucji, ale warto zagrać

Najnowsza produkcja za studia Traveller’s Tales ma jedną poważną wadę – jest dokładną kopią animowanego filmu LEGO Przygoda.

Jeśli widzieliście na dużym ekranie przygody Emmeta, raczej nic Was tutaj nie zaskoczy. Niektórzy gracze mogą oczywiście uznać to za plus i jeszcze raz dadzą porwać się nawet ciekawej fabule. Jej ogólny zarys sprowadza się co prawda do sztampowego ratowania świata, ale bieg wydarzeń potrafi czasem poderwać z fotela i rozbawić.

Spodziewałem się jednak, że wydając grubo ponad 100 złotych na grę, dostanę coś więcej niż powtórkę z kinowej rozrywki. A tutaj nawet wszystkie filmiki – począwszy od intra, poprzez kolejne przerywniki, aż do wielkiego finału – są po prostu żywcem wycięte z dużego ekranu. Ma to swoje zalety i wady. Plusem jest na pewno to, że prezentują wysoki poziom wykonania. Czasem jednak czujemy, że oglądany właśnie przerywnik został wycięty z wielkiej całości i nie stanowi płynnego spoiwa między kolejnymi etapami gry.

Grafika piękna, muzyka gra, ale…

Lego Przygoda Gra Wideo przyciąga kolorową grafiką i płynną animacją. Świat zbudowany z klocków jest szczegółowy i większość jego elementów możemy poddać destrukcji. Oczywiście możemy również budować, przecież jesteśmy w świecie Lego. Do tego dochodzi naprawdę dobre, intuicyjne sterowanie naszymi bohaterami.

Kolejnym lokacjom towarzyszy zgrabna ścieżka dźwiękowa, choć nie można powiedzieć, że wybitna. Na pewno nie przeszkadza, czasem skłoni do podkręcenia głośności.

Jest jednak jeden utwór, o którym naprawdę trudno zapomnieć. Usłyszycie go w głównym menu, na ekranach ładowania i w hubie. On prześladuje i… wpada w ucho. Nawet po wyłączeniu gry łapałem się na tym, że: Everything is Awesome!

A z resztą, sami posłuchajcie


Jeśli miałbym wybrać jeden element z Lego Przygoda Gra Wideo, o którym nawet za rok będę pamiętał, na pewno będzie nim powyższy utwór. Żebyście mnie źle nie zrozumieli – nie uważam, że nie pasuje on do zwariowanego klimatu gry. Jest w porządku, tyle, że trochę za często gra.

No to na czym polega ta wielka przygoda?

Nie każdy widział Emmeta w kinie, więc wypada wspomnieć i o fabule. Nasz bohater jest jednym ze zwyczajnych lego-mieszkańców Klocburga. To budowlaniec, który zawsze trzyma się instrukcji, oddycha tak jak w niej napisano, pracuje i śpi. Emmet jest w swoim żywiole, kiedy chwyta za klucz francuski i wiertło. Budowa jest jego wymarzoną pracą, nawet jeśli codziennie robi w niej dokładnie to samo. Ważne, żeby wieczorem rozluźnić się i obejrzeć ulubiony film o facecie, który gdzieś zgubił swoje gacie.

Lego Przygoda Gra Wideo – zwiastun gry


Sielanka mieszkańców Klocburga dobiega końca, kiedy nienawidzący ładu i składu Lord Biznes postanawia zniszczyć mieszkańców metropolii i wszystko, co zbudowali. Przepowiednia mówi, że tylko Wybraniec może przeciwstawić się złu, tylko on może zakończyć koszmar Klocburga odnajdując legendarny Klocek Oporu. Tym wybrańcem jest oczywiście Emmet.

Zaczyna się więc jak banalna historia o ratowaniu świata. Po drodze napotkamy jednak wiele postaci, które wniosą do niej nieco zamieszania. Najbardziej rozwaliła mnie Kicia Rożek, którą spotykamy w Krainie Chmur. To w połowie jednorożec, w połowie mangowy kociak. Nie dajcie się jednak zwieść urokowi Kici. Za maską słodkości kryje się prawdziwa bestia, pożerająca otaczający świat w mgnieniu oka.

Niezapomnianą postacią jest również Batman, który wprowadza do gry – i oczywiście filmu – mega dawkę humoru.

Lego Przygoda Gra Wideo – I’m Batman!


W sumie podczas grania odkryjemy przeszło 90 postaci, z czego niektóre występują w kilku wariantach. Możemy je później wybierać, powracając do skończonych już etapów. A jest po co wracać. Każda postać posiada inną umiejętność, która pozwala dostać się do wcześniej niedostępnych miejsc w danej krainie. Tych mamy z kolei 15 i każda jest podzielona na 3 etapy. Daje to przyzwoitą liczbę 45 plansz do przejścia.

Levele są zróżnicowane. Raz przyjdzie nam przemierzać je standardowo, czyli pieszo, innym razem przesiądziemy się na dwa kółka, polatamy czy pospadamy bez spadochronu zaliczając po drodze okręgi z klocków. Na różnorodność nie ma co narzekać, można się czasem przyczepić do długości etapów. Niektóre są rozbudowane i ich skończenie – jeśli lubimy zbieractwo – zajmuje nawet 5 minut. Przez inne przedrzemy się w 60 sekund. Pamiętajmy jednak, że Lego Przygoda Gra Wideo to typowy przedstawiciel arcade game, a nie cRPG. Tutaj chodzi o szybką i niewymagającą zbytniego myślenia zabawę i w tym nowa produkcja Traveller’s Tales na pewno się sprawdza.

Nowa gra z serii Lego pojawiła się na platformach: Xbox One, PlayStation 4, PlayStation 3, Xbox 360, Wii U, PC, 3DS oraz PlayStation Vita (recenzowana). Na pewno polecam ją osobom, które jeszcze nie widziały Emmeta w kinie. Główny bohater potrafi zyskać naszą sympatię, a zwroty w fabule zaskoczą i rozbawią. W innym przypadku warto zagrać? Jeśli jesteś miłośnikiem klockowej serii, nie znajdziesz w Lego Przygoda Gra Wideo jakiś nowości. Ta gra to nie rewolucja, lecz czy wierni fani jej potrzebują, by jeszcze raz przenieść się do świata LEGO?

 

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

9 Shares
Share9
+1
Tweet