Pijany elektryk zmusza Techland do odkrycia mrocznych tajemnic Harran

Deweloperzy często popełniają drobne błędy na poziomie designu gry, na które zupełnie nikt nie zwraca uwagi. Nikt poza spostrzegawczym pijanym elektrykiem.

Pewien elektryk grający w Dying Light podzielił się na Twitterze swoimi obserwacjami odnośnie gry, a konkretnie źródeł prądu elektrycznego w Harran. Jak zauważył, miasto w żadnym wypadku nie powinno elektryczności posiadać. Wszystkie swoje wątpliwości udokumentował screenami, które możecie zobaczyć na samym dole newsa. Jak wobec postawionych zarzutów ustosunkowali się nasi rodacy z Techlandu? Co tu dużo mówić – może i nie znają się na fizyce, ale na marketingu już jak najbardziej!

Rzekomy inżynier elektryk używający nicku c0mpl3x1ty zaznaczył, że jest pijany. Nie przeszkadzało mu to jednak w odkryciu wielkiej tajemnicy miasta Harran, zmuszając Techland do wyłożenia kart na stół. W jaki więc sposób mieszkańcy wymarłego miasta wytwarzają elektryczność, jeśli nie konwencjonalnymi metodami funkcjonującymi w dzisiejszym świecie? Odpowiedź znajdziecie na poniższym filmie.

 

Dawid Kozłowski

Dawid Kozłowski

Zadeklarowany pecetowiec. Gra we wszystko, co mu wpadnie w ręce, choć brakuje mu bardziej oldschoolowych i oryginalnych tytułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

0 Shares
Share
+1
Tweet