Patch do Dying Light naprawi problem ze spadkiem płynności. Tymczasem jest na to sposób

Techland ma małą radę dla graczy.

Dying Light zadebiutowało trzy dni temu w wersji cyfrowej, a dzisiaj na sklepowe półki wkracza pudełkowe wydanie gry.

Niestety część graczy, którzy zdążyli sięgnąć po cyfrową edycję, donosi o problemie z płynnością Dying Light. Fps-y w nowym dziele Techlandu potrafią czasem niebezpiecznie zanurkować. Twórcy zdają sobie z tego sprawę. – Ciężko pracujemy nad patchem rozwiązującym problem z liczbą klatek na sekundę na niektórych konfiguracjach sprzętowych – czytamy na Steamie.

Zanim aktualizacja do Dying Light ujrzy światło dzienne, sami możemy zadziałać, by gra chodziła płynniej. Techland proponuje ustawienie suwaka regulującego zasięg widzenia dokładnie w połowie. – To wartość domyślna dla wysokich ustawień graficznych. Wszystko powyżej tej wartości ma naprawdę niewielki wpływ na jakość obrazu, a jednocześnie bardzo obciąża nawet najmocniejsze komputery – tłumaczą twórcy.

Przy okazji Techland wyjaśnia spekulacje, jakoby Dying Light lepiej chodziło na kartach nVidia, a gorzej na AMD GPU. Według dewelopera to nieprawda, a jeśli właściciele kart AMD zauważają spadki płynności, jest to związane ze specyficznym połączeniem sprzętu i oprogramowania.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

2 Shares
Share2
+1
Tweet