Mad Max – piętnaście minut rozróby

Mad Max wygląda jak mieszanka wielkiej samochodówki Fuel z wybuchowym sandboxem Just Cause. Czy to aby na pewno dobrze?

Pokazany gameplay tak naprawdę pokazuje, że studio Avalanche czerpie całymi garściami z jeszcze kilku innych gier. Znajdziemy tu ogromny, pustynny świat podzielony na sektory, a w każdym z nich mamy kilka typów zadań pobocznych do wykonania i specjalnych punktów widokowych, których odwiedzenie odsłoni okoliczną część mapy. Mamy walkę wręcz z finisherami w formie QTE. Brzmi znajomo?

Większość czasu spędzimy jednak w Mad Maksie za kółkiem. Swój dwuślad możemy modernizować na wiele sposobów – ulepszenia wpływają nie tylko na wygląd i statystyki, zainstalować bowiem możemy sobie chociażby bardzo funkcjonalny miotacz płomieni. Podczas szybkiej, pełnej kraks jazdy dostępny do wykorzystania mamy też cały „pieszy” arsenał – na filmie pokazano strzelbę, harpun, a nawet snajperkę. Miejmy tylko nadzieję, że gra nie będzie festiwalem autocelowania.

Jak Mad Max prezentuje się w akcji możecie zobaczyć tutaj:

Dawid Kozłowski

Dawid Kozłowski

Zadeklarowany pecetowiec. Gra we wszystko, co mu wpadnie w ręce, choć brakuje mu bardziej oldschoolowych i oryginalnych tytułów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

17 Shares
Share17
+1
Tweet