Dodatkowe poziomy i zakończenia tylko, jeśli kupisz grę od GameStop? Szykują rewolucję w pre-orderach

Brzmi absurdalnie, lecz amerykańska korporacja, zajmująca się m.in. sprzedażą gier, rozważa taką opcję.

GameStop jest znany nie tylko w USA, swoje oddziały ma również na Starym Kontynencie. Sklep słynie z dodawania do zamówień przedpremierowych niektórych tytułów ciekawej zawartości ekskluzywnej. Nie chodzi przy tym o zwykłe dodatki, które oferują inni sprzedawcy w ramach pre-orderów.

Przykładowo – jeśli zamówisz teraz w GameStop nadchodzące Destiny, dostaniesz Upgraded Sparrow Vehicle, czyli nowiutki pojazd, który będzie miał lepsze przyspieszenie oraz większą prędkość maksymalną. Jeśli kupisz grę w innym miejscu, zapomnij o takim bonusie, zostaniesz w tyle.

Trzeba przyznać, że rozdawanie malutkich prezentów za kupienie gier w konkretnym miejscu jest nawet ciekawym pomysłem. GameStop zastanawia się jednak, czy nie pójść o krok dalej. I tutaj zaczyna się robić mniej ciekawie.

Tak GameStop namawia do przedpremierowego kupna Destiny

Colin Sebastian – analityk i uczestnik spotkania, podczas którego omawiano strategię firmy – przyznał, że GameStop chce dać graczom coś więcej za składane pre-ordery. Tak napisał w notce do inwestorów: Wydawcy chętnie podchodzą do partnerstwa z GameStop, oferując ekskluzywną zawartość przy dużych premierach. W dłuższej perspektywie GameStop może oferować także ekskluzywny gameplay.

To jednak nie koniec. – Firma zastanawia się nad uczestnictwem w procesie tworzenia gier wideo po to, by zapewnić swoim sklepom wyjątkową, dodatkową zawartość – zdradził Colin Sebastian serwisowi GamesBeat.

Jeśli plan zostanie wdrożony w życie, nie ma oczywiście co panikować. Nie wiadomo przecież, jak do koncepcji podejdą deweloperzy oraz wydawcy. Gorzej, gdy przyklasną pomysłowi. Wówczas tylko czekać, aż pozostałe duże sklepy pójdą szlakiem przetartym przez GameStop. Zacznie się walka o klienta, na której ucierpią gracze. Ci, którzy nie kupią wymarzonej gry w odpowiednim miejscu, dostaną np. o dwa poziomy mniej, gorsze bronie w multi, albo tylko jedno zakończenie. Strach pomyśleć.

Darek Madejski

Darek Madejski

Wychowany na Amidze i pierwszej odsłonie PlayStation. Do dziś często sięga po hity z lat 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

0 Shares
Share
+1
Tweet