Książka „1001 video games you must play” – zakup obowiązkowy?

1001-games-książkaKsiążek traktujących o grach jest w Polsce jak na lekarstwo, osoby znające język angielski nie powinny mieć jednak problemu by zapoznać się z publikacjami anglojęzycznymi, takimi jak „1001 video games you must play before you die”, którą to wezmę dziś na tapetę.

Pozycja książkowa, o której dziś napiszę, jest pięknie wydanym (papier kredowy+ kolorowe ilustracje) opasłym tomiszczem, liczącym sobie prawie tysiąc stron. Nie powinna więc dziwić relatywnie wysoka cena przekraczająca 120 zł. Autorzy stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem, związanym ze wskazaniem gier przełomowych, które zmieniły branże i które to dziś warto jest odpalić (chociażby na emulatorze).

1001 gier - okładkaOwe zestawienie rozpoczyna się już począwszy od lata 70, w których to ukazywały się perełki takie jak „Pong” czy „Space Invaders” , kończąc na roku 2010 i charakterystyce Mass Effecta 2 czy też Heavy Raina. Książka może więc być poniekąd traktowana jako podręcznik historii gier komputerowych, ilustrujący zmiany zachodzące w obrębie świata elektronicznej rozrywki. Brzmi kusząco, prawda?

Niestety w tej beczce miodu znalazła się łyżka dziegciu, która pozostawia wrażenie niesmaku. Mianowicie zaproponowana lista gier ma charakter w bardzo dużej mierze subiektywny, przez co znaleźć tu można wiele gier, które na miano wyjątkowych nie zasługują, przy pominięciu tytułów absolutnie nietuzinkowych. Nie można chyba racjonalnie wytłumaczyć braku pozycji takich jak Crash Bandicoot, Gothic czy serii Heroes of might and magic?

Sama koncepcja książki była więc jak najbardziej wzniosła, od strony merytorycznej zawarte w publikacji treści stoją również na wysokim poziomie- obfitując w wiele ciekawostek umilających lekturę. W ogólnym rozrachunku można twierdzić, że jest bardzo dobrze, a mogło być wspaniale. Być może nowa edycja książki, która ma mieć premierę w listopadzie bieżącego roku (niestety nic nie wiadomo o polskim wydaniu) zawierać bardziej uprawnioną listę tytułów.

Bartłomiej Balcerzak

Bartłomiej Balcerzak

Miłośnik staroszkolnych gier RPG takich jak Baldur's Gate czy Planscape Torment a jednocześnie nowszych przedstawicieli tego gatunku z Mass Effectem na czele.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chronimy się przed spamem, dlatego prosimy, rozwiąż captcha zanim klikniesz WYŚLIJ:

0 Shares
Share
+1
Tweet